„Sto pociech” Wisławy Szymborskiej

Sto pociech to tomik dwudziestu siedmiu wierszy polskiej noblistki, Wisławy Szymborskiej. Zbiór został po raz pierwszy wydany w 1967 roku. Po ponad pięćdziesięciu latach od ukazania się pierwotnej wersji Wydawnictwo Znak postanowiło zaprezentować miłośnikom poezji wznowione wydanie utworów Szymborskiej.

Filozoficznie

Szymborska w swoim piątym zbiorze poezji, nie pozbywając się znamiennej dla swojej twórczości ironii, stawia swoim czytelnikom kolejne filozoficzne i światopoglądowe pytania. Intelektualizm jej utworów przejawia się chociażby w takich wierszach jak w tytułowym „Sto pociech”, w którym poetka rozważa problematykę pragnień i egzystencji człowieka, czy w „Jaskini” – nawiązującej do filozofii platońskiej i analizującej zagadnienie nicości.

O sobie samej

Autorka w zbiorze „Sto pociech” porusza również wątki autotematyczne. W wierszu „Radość pisania” rozważa literackie rzemiosło i analizuje moment kreacji dzieła poetyckiego. Opowiada o procesie poszukiwania pomysłów i odpowiednich słów, podkreślając, jak wielkie trudności a zarazem ogromne możliwości drzemią w owym działaniu. W tomiku wyraża również osobiste odczucia związane z cenionymi przez nią twórcami – jak w przypadku utworu „Tomasz Mann”, nawiązującego do utworów tytułowego pisarza.

Światy wyobrażone

Szymborska prezentuje również w niniejszym tomiku kunszt swojej wyobraźni poprzez symboliczne przestrzenie wyrazu. W takich utworach jak „Dworzec”, „Album”, Śmiech”, „Spis ludności”, „Ścięcie” czy „Pamięć nareszcie” poetka przedstawia wykreowane przez siebie światy, będące punktem wyjścia do dalszych refleksji. Za opisowymi historiami skrywa pole do historycznych i egzystencjalnych rozważań, zostawiając ostateczne i nieoczywiste wnioski swoim czytelnikom.

Tradycja kultury

Szymborska w tomie „Sto pociech” nie żegna się także z częstymi w jej poezji motywami antycznymi i chrześcijańskimi. Śmiało analizuje przypowieści, symbole oraz historyczne wydarzenia ze świata antycznego. W swoich wierszach jawnie wyraża fascynację minionymi czasami i zapomnianymi ludzkimi historiami. W „Fetyszu płodności z paleolitu” czy w „Monologu dla Kasandry” ironicznie skrywa rzeczywisty przekaz za historiami czerpanych z kultury bohaterów lirycznych.

 

„Francuska opowieść” Krystyny Mirek

Francuska opowieść” Krystyny Mirek jest kontynuacją poprzedniej książki autorki – „Szczęścia all inclusive”. Tym razem bohaterowie powieści – Beata, Oliwia, Kacper i Jakub wyruszają w wakacje do południowej części Francji, gdzie zamierzają połączyć swoje marzenia z celami zawodowymi. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że nic nie jest takie, jak się spodziewali.

Beata spędziła rok na Krecie, gdzie zamiast wypoczywać i korzystać z uroków greckiej wyspy, ciężko pracowała jako hotelowa sprzątaczka. Poznała tam przynajmniej nową przyjaciółkę Agnieszkę oraz swojego narzeczonego Jakuba, który wcześniej był związany z Oliwią, a ona sama – z Kacprem. Gdy jednak wraca do Polski, ukochany zamiast stęsknionym czekać na lotnisku, siedzi w domu i usiłuje pracować nad artykułem. Budzi to w Beacie wątpliwości, czy dalszy związek ma sens? Nie chce przechodzić przez to samo, co z Kacprem. A po ślubie przecież trudniej się rozstać. Wspólnie postanawiają wyjechać do Francji, gdzie wynajmują domek na terenie starej winnicy należącej do pewnego hrabiego.

Równocześnie do tej samej winnicy przyjeżdża Oliwia z Kacprem. Ona, kobieta sukcesu, która odważnie dąży do celu chce napisać artykuł na temat tajemniczego miejsca oraz hrabiego. Kacper natomiast ma pełnić funkcję jej asystenta. Z biegiem wydarzeń okazuje się, że nie jest to jedyny powód, dla którego przyjechał do Francji.

Istotnym elementem całej układanki okazuje się być Aleks Sadowi – prawa ręka hrabiego, Polak opiekujący się winnicą. Związany jest z piękną Marie – cudownie gotującą Francuzką, na twarzy której często gości smutek. Co jest jego przyczyną? Czy para jest ze sobą szczęśliwa? Co wyniknie z nadmiernej sympatii Kacpra do niej? Warto dodać, że Aleks nosi przy sobie tajemniczy list z Polski, którego treść nie daje mu spokoju. Bohatera ewidentnie gnębi jakaś część jego przyszłości. Bohaterowie najczęściej spotykają go, gdy siedzi na murze i spluwa rozmyślając o szczurach i najemcach domku. Co poza pochodzeniem wiąże go z przybyłymi turystami? I co skrywa hrabia zamykający się na cztery spusty w zamku? Co łączy go z Beatą?

„Francuska opowieść” podobnie jak inne książki Krystyny Mirek zachowana jest w ciepłym, przyjaznym tonie. Bohaterowie mają niejednoznaczne charaktery, zaskakują swoim sposobem myślenia. Ich zachowania intrygują ukazując pogubienie postaci w zastanych sytuacjach. Warto dodać, że autorka doskonale przygotowała się do pisania powieści. Barwnie opisuje francuskie plenery oraz takie szczegóły jak wygląd winnicy czy sposób przyrządzania wina. Za sprawą dokładnych opisów w wyobraźni można przenieść się do południowej Francji, zobaczyć tamtejszą przyrodę, a nawet poczuć zapach kwiatów czy wina. Zakończenie książki pozostawia niedosyt i chęć na sięgnięcie po kolejne powieści Krystyny Mirek.